Bezwzględna pułapka w Torrevieja: 72 tysiące ofiar i 13 milionów euro z jednego fotoradaru!
Planujesz wyjazd na słoneczne wybrzeże Hiszpanii? Miej się na baczności. W 2025 roku prowincja Alicante zamieniła się w prawdziwe pole minowe dla kierowców, a rekordowe mandaty wydrenowały ich portfele na kosmiczną kwotę blisko 29 milionów euro. W samym centrum tego finansowego skandalu stoi jedna, bezlitosna maszyna.
Zamiast pięknych wspomnień z wakacji, dziesiątki tysięcy turystów i mieszkańców przywiozło z trasy CV-905 w Torrevieja wezwania do zapłaty. Fotoradar zlokalizowany na zaledwie siódmym kilometrze tej głównej drogi zadziałał niczym perfekcyjnie naoliwiona maszynka do robienia pieniędzy. Tylko w minionym roku nałożył on szokujące 72 557 mandatów! Ten wynik czyni go drugim najbardziej "pazernym" fotoradarem w całej Hiszpanii. Absurd sytuacji sięgnął zenitu, gdy wyszło na jaw, że w sidła bezwzględnego urządzenia wpadł nawet... oficjalny samochód samej Rady Miasta Torrevieja.
Ten jeden punkt pomiarowy wygenerował lwią część astronomicznej kwoty 13,2 miliona euro, na którą opiewają mandaty za prędkość w prowincji Alicante w 2025 roku. Jak donosi letni raport organizacji zrzeszającej kierowców, European Associated Motorists (AEA), oznacza to gigantyczny wzrost kar o 83,5% w stosunku do roku ubiegłego.
Top 3 Najbardziej Rentownych Fotoradarów w Hiszpanii w 2025 r.
| Pozycja | Lokalizacja (Droga i kilometr) | Wystawione mandaty |
|---|---|---|
| 1 | Walencja (A-7, km 326) | 90 766 |
| 2 | Alicante / Torrevieja (CV-905, km 7) | 72 557 |
| 3 | Navarra (A-15, km 127) | 67 445 |
Jednak udręka kierowców w Alicante nie kończy się na Torrevieja. Prowincja ta to prawdziwe zagłębie kar drogowych – aż pięć z pięćdziesięciu najbardziej dochodowych fotoradarów w Hiszpanii znajduje się właśnie na tutejszych drogach. Kamera na zerowym kilometrze trasy A-77A zdołała zrujnować budżet 30 742 kierowcom (co dało jej 11. miejsce w kraju). Niewiele gorszy okazał się radar na A-70, który z ponad 18 tysięcy mandatów w 2024 r., "podkręcił" swoje statystyki do 29 488 wykroczeń. Z kolei urządzenie na CV-86 wystawiło ponad 24 tysiące kar, choć rok wcześniej przyłapało zaledwie 385 osób!
W skali całego kraju wpływy z kamer Generalnej Dyrekcji Ruchu Drogowego (DGT) w 2025 roku urosły do rekordowego poziomu 246,8 miliona euro. Mandaty za prędkość stanowią obecnie prawie 42% wszystkich kar nakładanych na hiszpańskich drogach. Eksperci zaczynają jednak bić na alarm, pytając wprost: czy tu wciąż chodzi o bezpieczeństwo, czy już o czysty biznes?
"Musimy zadać sobie pytanie, czy obecny system nie kładzie zbyt dużego nacisku na szybki zarobek na autostradach i drogach szybkiego ruchu. Pamiętajmy przecież, że aż 70% wypadków, w których są ranni, ma miejsce na zwykłych drogach."– Mario Arnaldo, Prezes AEA
Związek AEA nie przebiera w słowach, argumentując, że gwałtowny wzrost kar to nie efekt drastycznego spadku umiejętności kierowców, lecz cynicznego rozmieszczania nowych fotoradarów w strategicznych, wysoce dochodowych punktach. Przedstawiciele organizacji wprost wskazują, że niektóre radary służą raczej łubieniu z pieniędzy niż zapobieganiu kolizjom. DGT niezmiennie odrzuca te oskarżenia, twardo stojąc przy stanowisku, że surowe egzekwowanie limitów prędkości jest absolutnie niezbędne do ratowania ludzkiego życia na drogach.
Niezależnie od tego, kto ma w tym sporze rację, jedno jest pewne: podczas wizyty na Costa Blanca, ciężka noga na pedale gazu może kosztować Cię znacznie więcej niż same wakacje.
