Koniec z Drenażem Portfeli na Stacjach! Kiedy i jak wpłynie na Ciebie historyczne "cięcie" cen paliw
Eskalacja zbrojna w Iranie zamieniła tankowanie w prawdziwy koszmar dla hiszpańskich portfeli. W obliczu paniki na stacjach benzynowych, rząd został zmuszony do rzucenia ratunkowego koła.
Cena benzyny i diesla w Hiszpanii przekroczyła czerwoną linię finansowego bólu, ocierając się o przerażające dwa euro za litr na niektórych stacjach! Ale ta agonia ma wreszcie datę ważności. Rząd w trybie niezwykle pilnym zatwierdził pakiet środków, aby natychmiast powstrzymać brutalne skutki międzynarodowego kryzysu energetycznego. Gwiazda programu: bezprecedensowy cios fiskalny, który obniża podatek VAT na paliwa z 21% do 10%.
Kiedy przestaniemy drżeć, patrząc na dystrybutor?
Odliczanie już się rozpoczęło. Nie trzeba będzie czekać bolesnych tygodni: zniżka wejdzie w życie niemal natychmiast po jej opublikowaniu w Państwowym Dzienniku Urzędowym (BOE). Jeśli dekret z mocą ustawy zatwierdzony na Nadzwyczajnej Radzie Ministrów ujrzy światło dzienne w dzisiejszym wieczornym wydaniu BOE, już w ten weekend będziesz mógł zatankować do pełna bez poczucia, że jesteś okradany w biały dzień! Jednak stacje benzynowe stają teraz do wyścigu z czasem, wylewając siódme poty, aby dostosować swoje systemy informatyczne i księgowe w ciągu zaledwie kilku godzin. Przeżyliśmy już chaos techniczny przy zniżce 20 centów podczas wojny w Ukrainie, a sektor trzyma kciuki, aby tym razem komputery nie padły.
Nawet 20 euro oszczędności na jednym baku!
Wojna w Iranie wywołała tsunami cenowe, które przyprawia nas o dreszcze: tylko w marcu diesel wystrzelił o 27,4%, a benzyna o 14,9%, przy czym olej napędowy wyprzedził benzynę w tej szalonej eskalacji. Do tej pory z każdych 50 euro, które płaciłeś, 22 euro ulatniało się w podatkach.
Dzięki temu megadekretowi eksperci przewidują błyskawiczną ulgę: około 18 centów mniej za litr diesla i 17 centów w przypadku benzyny 95. Według samego premiera, jeśli dodamy do tego korekty Podatku od Węglowodorów, całkowita obniżka może osiągnąć oszałamiające 30 centów na litrze. W przypadku średniego baku oznacza to, że przestaniesz oddawać fiskusowi około 20 euro przy każdym tankowaniu.
Państwo rezygnuje z części swoich gigantycznych wpływów (urząd skarbowy zgarnął dodatkowe 20 milionów tylko w pierwszym tygodniu marca dzięki inflacji paliwowej), aby dać wytchnienie duszącym się obywatelom, przewoźnikom i rolnikom. Ponadto naftowi giganci, tacy jak Repsol, dołączają do bitwy cenowej, oferując swoim najbardziej lojalnym klientom zniżki sięgające 40 centów. Wojna cenowa się rozpoczęła, a twój portfel będzie jej największym wygranym!