Merienda – hiszpański podwieczorek z tradycją
Hiszpańska kuchnia słynie z rytmu dnia zupełnie innego niż ten, do którego przywykliśmy w Polsce. Kolacje jedzone po 21:00, obiady o 15:00, a pomiędzy nimi… merienda – niepozorne, ale bardzo ważne słowo w codziennym życiu mieszkańców Hiszpanii.
Czym właściwie jest merienda?
Merienda to lekka przekąska jedzona między godziną 17:00 a 19:00 – coś pomiędzy obiadem a kolacją. Choć w Polsce podwieczorek kojarzy się raczej z dziećmi, w Hiszpanii ten zwyczaj pielęgnują ludzie w każdym wieku. To moment na złapanie oddechu, spotkanie z rodziną lub znajomymi, a w przypadku dzieci – sposób na doładowanie energii po szkole.
Nie jest to posiłek zbyt obfity – raczej szybki i prosty. Co ciekawe, merienda w Hiszpanii często ma charakter słodki, choć zdarzają się także wersje wytrawne.
Co jedzą Hiszpanie na meriendę?
Najczęściej spotykane są różnego rodzaju bułeczki, ciastka, owoce, a także jogurty czy płatki z mlekiem. Dzieci chętnie sięgają po klasyczne magdalenki lub ciastka czekoladowe, natomiast dorośli wybierają kawę z mlekiem i kawałek czegoś słodkiego.
Jednym z najbardziej tradycyjnych dań spożywanych podczas meriendy jest tzw. pan con chocolate, czyli chleb z czekoladą. Wbrew pozorom nie chodzi tu o kanapkę z kremem czekoladowym, jak mogłoby się wydawać. W wersji klasycznej jest to sucha, przekrojona bagietka z włożoną do środka... całą tabliczką czekolady – najczęściej gorzkiej lub deserowej. To szybkie, proste i – jak twierdzą Hiszpanie – niezwykle skuteczne.
Oprócz tego w wielu domach na meriendę podaje się także niewielkie kanapki z serem, szynką lub tuńczykiem, a w niektórych regionach – tradycyjny placek ziemniaczany (tortilla de patatas) lub opiekane pieczywo z pomidorem i oliwą z oliwek.
Nie tylko dla dzieci
Mimo że w szkołach i przedszkolach dzieci mają wyznaczony czas na meriendę, nie jest to zwyczaj zarezerwowany wyłącznie dla najmłodszych. Osoby starsze równie chętnie wychodzą w tym czasie do kawiarni, zamawiając słodką bułkę i kawę. W niektórych firmach nawet dorosłym pracownikom przysługuje krótka przerwa na popołudniowy posiłek – zwłaszcza tam, gdzie dzień pracy kończy się później.
W weekendy merienda często staje się okazją do spotkań rodzinnych – bardziej swobodnych i mniej formalnych niż wspólny obiad czy kolacja.
Kawałek hiszpańskiego stylu życia
Merienda to nie tylko przekąska – to styl życia.
W krajach śródziemnomorskich, gdzie dzień toczy się w nieco spokojniejszym rytmie, każdy posiłek ma swój czas i swoje znaczenie.
A popołudniowy podwieczorek to doskonała okazja, by na chwilę zwolnić i nacieszyć się chwilą.
Jeśli więc mieszkasz w Hiszpanii lub po prostu chcesz wprowadzić odrobinę południowego luzu do swojego dnia – spróbuj! Merienda nie musi być wyszukana. Wystarczy kubek kakao, kromka chleba z czekoladą i chwila przerwy – najlepiej w dobrym towarzystwie.
