Rodzinny gang z Torrevieja w rękach policji. Wynajęli mieszkanie na tydzień, by oszukać osiem osób
Myśleli, że znaleźli wymarzony dach nad głową na Costa Blanca. Zobaczyli lokal na własne oczy, uścisnęli dłoń rzekomej właścicielce i wpłacili kaucję. Chwilę później zostali bez dachu nad głową i bez grosza przy duszy. W Torrevieja rozbito bezwzględną grupę, na której czele stała matka z dwójką dorosłych dzieci.
Guardia Civil położyła kres bezczelnemu procederowi w ramach operacji o kryptonimie „Velanidia”. Funkcjonariusze z posterunku w Torrevieja zatrzymali 53-letnią kobietę, jej 24-letnią córkę oraz 25-letniego syna. Rodzinne trio stworzyło maszynkę do wyłudzania pieniędzy, polując na najbardziej bezbronnych – osoby z ograniczonym budżetem, które desperacko szukały długoterminowego lokum na hiszpańskim wybrzeżu.
Wynajęli lokal na kilka dni, by zarobić krocie
Scenariusz oszustwa był dopracowany w najdrobniejszych szczegółach i uderzał w czujność nawet tych osób, które uważały się za ostrożne. Rodzina, pochodząca z Villarrobledo w prowincji Albacete, przyjechała do Torrevieja i wynajęła mieszkanie na zaledwie tydzień – najprawdopodobniej na zasadach najmu krótkoterminowego.
Zaraz potem w popularnych mediach społecznościowych pojawiły się niezwykle atrakcyjne oferty wynajmu długoterminowego. Zdesperowani poszukiwacze natychmiast połykali haczyk.
Podejrzani nie bali się spotkań twarzą w twarz. Kobieta osobiście oprowadzała zainteresowanych po mieszkaniu, budząc pełne zaufanie. Złudzenie bezpieczeństwa było absolutne: lokal istniał, klucze były w dłoni, a formalności wydawały się formalnością. Warunek był tylko jeden: wpłata pierwszego czynszu lub kaucji, najchętniej w gotówce od ręki.
Gdy banknoty trafiały do kieszeni oszustki, kontakt natychmiast się urywał. Telefon milczał, profil w sieci znikał, a niedoszli lokatorzy orientowali się, że zostali z pustymi rękami przed drzwiami mieszkania, do którego „wynajmująca” nie miała żadnych praw.
Skradziona tożsamość i policyjny nalot
Sprawa okazała się wyjątkowo trudna dla śledczych. Główna podejrzana posługiwała się dowodem osobistym skradzionym innej kobiecie, łudząco do niej podobnej. Guardia Civil zdołała jednak rozpracować siatkę powiązań i dotarła aż do bazy wypadowej grupy w Villarrobledo.
Podczas przeszukania ich domu funkcjonariusze zabezpieczyli sfingowaną dokumentację. Cała trójka usłyszała zarzuty popełnienia co najmniej ośmiu oszustw, kradzieży tożsamości, fałszowania dokumentów oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd w Torrevieja zdecydował o objęciu ich dozorem – na proces będą oczekiwać na wolności z zarzutami.
Uważaj na Costa Blanca! Widzieć mieszkanie to za mało
Ta historia powinna być czerwoną latarnią dla każdego, kto szuka lokum w Torrevieja, Alicante czy okolicach. Wielu najemców uważa, że unika ryzyka, odrzucając oferty ze zdalną płatnością i żądając prezentacji lokalu na żywo. Przypadek tej szajki udowadnia, że oszuści bez problemu inwestują w kilkudniowy najem turystyczny, by zainkasować tysiące euro w kaucjach od kilku osób w jeden weekend.
Zanim przekażesz komukolwiek choćby jedno euro, zastosuj zasadę absolutnego braku zaufania:
- Zażądaj dokumentu potwierdzającego prawo do lokalu: Każdy prawowity właściciel w Hiszpanii posiada dokument z rejestru nieruchomości (Nota Simple), który można zweryfikować w kilka minut online. Jeśli wynajmujesz od agencji, sprawdź jej numer rejestracyjny (w Walencji od 2023 roku obowiązuje oficjalny rejestr pośredników RAICV).
- Zweryfikuj tożsamość z dokumentem: Sprawdź dowód tożsamości (DNI lub paszport) osoby podającej się za właściciela i upewnij się, że dane pokrywają się z tymi w rejestrze nieruchomości i na umowie.
- Nigdy nie płać gotówką do ręki bez pokwitowania: Wszelkie płatności za kaucję (fianza) i czynsz powinny być realizowane przelewem bankowym na konto należące bezpośrednio do właściciela wpisanego do umowy, z precyzyjnym tytułem przelewu.
- Presja czasu to sygnał alarmowy: Hasła typu „mam pięciu innych chętnych na dziś, kto pierwszy wpłaci kaucję, ten bierze” to klasyczny chwyt socjotechniczny, który ma uśpić Twoją czujność.
W razie jakichkolwiek podejrzeń co do legalności oferty, Guardia Civil apeluje o kontakt pod numerem alarmowym 062, zgłoszenie się do najbliższego posterunku lub skorzystanie z oficjalnej hiszpańskiej aplikacji bezpieczeństwa AlertCops.
