Smoczy owoc – egzotyczny hit na talerzu
Jeszcze kilkanaście lat temu był kulinarną ciekawostką z dalekiej Azji. Dziś coraz częściej pojawia się na półkach europejskich supermarketów i w restauracyjnych deserach.
Smoczy owoc, znany również jako pitaja, szturmem podbija serca smakoszy i miłośników zdrowego stylu życia. Ale co właściwie kryje się za tym bajecznie kolorowym owocem?
Czym właściwie jest pitaja?
Smoczy owoc to owoc kaktusa z rodzaju Hylocereus. Występuje głównie w Ameryce Środkowej i Południowej, ale uprawiany jest także w Azji Południowo-Wschodniej, Izraelu, a nawet – coraz częściej – w Europie Południowej, w tym w Hiszpanii. Jego nazwa pochodzi od przypominającej łuski skórki, która może kojarzyć się ze... smokiem.
Najpopularniejsze odmiany pitai to:
- Czerwona skórka + biały miąższ
- Czerwona skórka + czerwony miąższ
- Żółta skórka + biały miąższ
Wnętrze owocu wypełnione jest delikatnym, lekko słodkim miąższem z licznymi jadalnymi pestkami – przypominającymi te z kiwi.
Zdrowie w smoczej skórze
Pitaja to nie tylko egzotyczna ozdoba talerza. To owoc bogaty w wartości odżywcze, a przy tym niskokaloryczny. W 100 gramach znajdziemy zaledwie 50–60 kcal.
Właściwości zdrowotne:
- Wysoka zawartość błonnika – wspomaga trawienie i daje uczucie sytości.
- Bogactwo witamin C, B1, B2 i B3 – wspiera układ odpornościowy i metabolizm.
- Antyoksydanty i betalainy – działają przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo.
- Zawiera żelazo, wapń i fosfor – dobre dla kości i układu krwionośnego.
Pitaja jest polecana osobom na diecie, sportowcom, a także wszystkim, którzy chcą dodać koloru do codziennego menu – dosłownie i w przenośni.
Jak jeść pitaję?
Najprostszy sposób? Przekroić na pół i wyjadać miąższ łyżeczką – jak kiwi. Można ją też obrać i pokroić w kostkę do sałatki owocowej. Świetnie sprawdza się jako dodatek do:
- smoothie i koktajli,
- jogurtów i granoli,
- deserów (zwłaszcza w wersji bowl),
- napojów i drinków (np. z limonką i miętą!).
W wersji czerwonej pitaja może delikatnie barwić język i ręce – to zupełnie naturalne i... całkiem zabawne.
Egzotyka w zasięgu ręki
Choć pitaja przez lata była owocem luksusowym, dziś coraz łatwiej znaleźć ją w supermarketach i na lokalnych bazarach – zwłaszcza latem. W Hiszpanii sezon na krajową pitaję przypada na późne lato i jesień, ale owoce importowane są dostępne niemal przez cały rok.
Co ciekawe...
Pitaja uprawiana jest również na południu Hiszpanii – m.in. w Murcji i Andaluzji – gdzie rośnie w warunkach przypominających klimat Ameryki Środkowej. To dobry przykład tego, jak egzotyczne rośliny coraz częściej trafiają do europejskich szklarni i ogrodów.
