Gwałtowna ulewa w Walencji i regionie l'Horta budzi strach przed powtórką z niszczycielskiej DANA
Potężna burza z ulewnym deszczem, piorunami i wiatrem o prędkości do 90 km/h uderzyła w środowy wieczór w Walencję oraz południowe i zachodnie obrzeża jej obszaru metropolitalnego. Żywioł na nowo rozbudził w mieszkańcach lęk przed powtórką z katastrofalnej w skutkach DANA (odciętego niżu górnego), która nawiedziła ten region zaledwie dwa lata temu.
Upalne lato i wyjątkowo wysoka temperatura wody w Morzu Śródziemnym już wcześniej budziły obawy ekspertów przed trudną, burzową jesienią. Pierwszy poważny sygnał ostrzegawczy nadszedł jednak jeszcze przed kalendarzowym końcem lata, zalewając miejscowości, które mocno ucierpiały podczas DANA w 2024 roku, takie jak Torrent, Alfafar, Chiva czy Loriguilla.
Rekordowe opady w ekstremalnie krótkim czasie
Zjawisko charakteryzowało się niezwykłą intensywnością. Według danych Walencjańskiego Stowarzyszenia Meteorologicznego (Avamet), w mieście Torrent spadło prawie 95 litrów wody na metr kwadratowy w ciągu godziny, z czego aż 71 litrów w zaledwie 30 minut. Ekstremalne opady odnotowano również w innych lokalizacjach:
- Chiva: 96,2 l/m² (przez tę miejscowość przepływa wąwóz Poyo),
- Montserrat: 83,6 l/m²,
- l'Eliana: 83,4 l/m²,
- Alboraia: 79,4 l/m²,
- Walencja: 70,2 l/m²,
- Paiporta i Aldaia: 60 l/m².
Zalane ulice, ewakuacje i paraliż komunikacyjny
Burmistrz miasta Torrent, Amparo Folgado, przyznała, że noc była "niezwykle trudna dla miasta i całego regionu l'Horta". Gwałtowne opady doprowadziły do krytycznych sytuacji na drogach – wielu kierowców i pieszych znalazło się w pułapce. Woda wdarła się do niektórych domów przez odpływy i tarasy, a 15 osób musiało zostać pilnie ewakuowanych z jednego z lokali fast food.
W samej Walencji ulewa, która rozpoczęła się tuż przed godziną 21:00, zalała ulice i tunele, a porywisty wiatr łamał drzewa. Na szczęście władze nie odnotowały żadnych ofiar w ludziach. Żywioł uderzył jednak w infrastrukturę: całkowicie zawieszono kursowanie metra (Metrovalencia) po tym, jak woda zalała część stacji, w tym stację Túria. Z powodu fatalnych warunków atmosferycznych na kilka godzin zamknięto również lotnisko w Walencji, co wymusiło przekierowanie wielu samolotów.
Zalana ulica w Walencji. Fot.: EFE/ ANA ESCOBAR
Dwa wąwozy, dwie różne sytuacje
W miejscowości Paiporta, która bardzo mocno ucierpiała podczas poprzedniej DANA, sytuacja okazała się stabilna. Wąwóz Poyo bez problemu przyjął ogromne ilości wody. „Ani przez chwilę poziom wody nie był niepokojący” – zapewniła wiceburmistrzyni Marian Val, dodając, że po najbardziej intensywnych opadach koryto szybko zaczęło opadać.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w wąwozie l'Horteta w Torrent. Burmistrz Folgado zaznaczyła, że jest on „wielkim zapomnianym” po ostatnich powodziach. Zwróciła uwagę, że w środę przepływ wody w l'Horteta był znacznie większy niż w wąwozie Poyo, i ponowiła wysuwany od dwóch lat postulat o pilne oczyszczenie koryta z trzcin, nazywając to działaniem "priorytetowym".
Setki interwencji i alert ES-Alert
Centrum Koordynacji Kryzysowej Generalitat w godzinach od 14:00 do 23:00 obsłużyło łącznie 478 incydentów związanych z burzami, z czego około stu w samej stolicy regionu. Strażacy z Konsorcjum Prowincjonalnego wyjeżdżali w teren ponad 60 razy. Interweniowali m.in. przy pożarach wywołanych uderzeniami piorunów, ratowali uwięzionych kierowców i zabezpieczali zalane mosty.
Ze względu na powagę sytuacji wprowadzono 1. stopień Planu Przeciwpowodziowego, a o godzinie 22:08 do mieszkańców rozesłano powiadomienie na telefony komórkowe w systemie ES-Alert. W komunikacie apelowano o unikanie podróży, omijanie koryt rzek i wąwozów oraz – w razie gwałtownego podnoszenia się poziomu wody – udanie się na wyższe piętra budynków.
Załamanie pogody zakłóciło również plany sportowe i edukacyjne. Mecz piłkarski Levante-Athletic, zaplanowany na 21:30, został odwołany przez LaLiga zaledwie pół godziny przed pierwszym gwizdkiem, gdy na trybunach byli już kibice.
Zalana stacja Túria (Metrovalencia). Fot.: VP
Zamknięte szkoły i pomarańczowy alert na kolejne dni
Państwowa Agencja Meteorologiczna (Aemet) wydała prognozy na czwartek, które wskazują na kolejne gwałtowne burze, tym razem głównie na południu prowincji Walencja i północy prowincji Alicante.
Zapobiegawczo władze Walencji utrzymały zawieszenie zajęć lekcyjnych w południowych dzielnicach miasta i na terenach zalewowych. Uniwersytet w Walencji zadecydował o przejściu na nauczanie zdalne, a Politechnika odwołała wszelkie aktywności na świeżym powietrzu. Decyzję o zamknięciu szkół w czwartek podjęły również władze takich gmin jak Carcaixent, l'Alcúdia, Bétera, Alberic, a w prowincji Alicante – Elche, Orihuela i Santa Pola.
W czwartek (od 3:00 w nocy do 15:00) w rejonie wybrzeża Alicante i południowego wybrzeża Walencji obowiązuje pomarańczowy alert pogodowy. Aemet ostrzega przed ulewami, które mogą przynieść do 60 l/m² wody w ciągu godziny i nawet 120 l/m² w ciągu 12 godzin. Na północy i w głębi lądu na południu Walencji, a także na południu prowincji Castellón również obowiązuje pomarańczowy alert (do 40 l/m² w godzinę), z dodatkowym ostrzeżeniem przed burzami, którym może towarzyszyć duży grad. Zjawiska te mogą potrwać aż do północy.
