Historyczna zmiana na granicy Hiszpanii i Gibraltaru. Od 15 lipca kończą się rutynowe kontrole lądowe
Po latach negocjacji wywołanych Brexitem Hiszpania, Wielka Brytania, Gibraltar i Unia Europejska wdrażają nowe zasady funkcjonowania granicy. Od 15 lipca podróżni przekraczający granicę lądową między Hiszpanią a Gibraltarem nie będą już poddawani rutynowym kontrolom paszportowym.
We wtorek zakończono ostatnie przygotowania do wdrożenia porozumienia regulującego ruch na jedynej lądowej granicy Gibraltaru. Od środy 15 lipca rozpoczną obowiązywać nowe zasady, które zakładają likwidację rutynowych kontroli na przejściu granicznym oraz demontaż części dotychczasowej infrastruktury.
Zmiana oznacza największą reformę funkcjonowania tej granicy od ponad wieku. Dla mieszkańców regionu ma przede wszystkim wymiar praktyczny – codzienne przekraczanie granicy stanie się szybsze i wygodniejsze.
Granica o burzliwej historii
Gibraltar znajduje się pod administracją Wielkiej Brytanii od czasu podpisania traktatu z Utrechtu w 1713 roku. Hiszpania do dziś utrzymuje roszczenia do tego terytorium, jednak zawarte porozumienie nie zmienia jego statusu politycznego.
Fizyczna granica zaczęła przybierać współczesną formę na początku XX wieku. W 1969 roku, za rządów generała Francisco Franco, została całkowicie zamknięta, odcinając Gibraltar od Hiszpanii na kilkanaście lat. Po jej ponownym otwarciu kontrole graniczne i wielogodzinne kolejki przez lata pozostawały codziennością mieszkańców.
Brexit wymusił nowe rozwiązanie
Po wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej Gibraltar znalazł się poza wspólnotowym systemem swobodnego przepływu osób, mimo że jego jedyna granica lądowa prowadzi do Hiszpanii. Doprowadziło to do kilkuletnich negocjacji między Londynem, Madrytem, władzami Gibraltaru i instytucjami Unii Europejskiej.
Efektem jest nowy model zarządzania granicą. Rutynowe kontrole na przejściu lądowym zostają zniesione, natomiast kontrole osób przybywających spoza strefy Schengen będą prowadzone na lotnisku oraz w porcie Gibraltaru.
Korzyści dla mieszkańców
Każdego dnia granicę przekracza około 15 tysięcy pracowników, z których większość mieszka po hiszpańskiej stronie. Wielu z nich dotychczas spędzało w kolejkach nawet kilkadziesiąt minut lub dłużej.
Nowe rozwiązania mają usprawnić codzienne dojazdy do pracy, ułatwić działalność przedsiębiorstw oraz poprawić funkcjonowanie lokalnej gospodarki. Jest to szczególnie istotne dla hiszpańskiego miasta La Línea de la Concepción, którego gospodarka jest silnie powiązana z Gibraltarem.
Historyczna zmiana, ale nie koniec granicy
Choć nowe przepisy oznaczają przełom w funkcjonowaniu granicy, nie oznaczają jej likwidacji. Gibraltar pozostaje brytyjskim terytorium zamorskim, a kwestia suwerenności nie została rozstrzygnięta. Zmienia się natomiast sposób prowadzenia kontroli granicznych – z przejścia lądowego zostają one przeniesione do portu i na lotnisko.
To jedno z najważniejszych wydarzeń w relacjach między Hiszpanią a Gibraltarem od czasu Brexitu i przykład kompromisu wypracowanego po wieloletnich negocjacjach. Dla mieszkańców regionu jego skutki będą odczuwalne przede wszystkim w codziennym życiu – krótszych kolejkach, sprawniejszym ruchu granicznym i łatwiejszym dostępie do pracy po obu stronach granicy.
