Nostalgia, czyli muzyka utkana z emocji. Wieczór piękna i pożegnań na Costa Blanca
Kiedy redakcja gazety – czyli ludzie, którzy z pisania żyją na co dzień – mówi, że czegoś „nie da się opisać słowami”, to znak, że wydarzyło się coś naprawdę niesamowitego. W niedzielny wieczór polska społeczność zgromadzona w Santa Pola miała okazję uczestniczyć w spektaklu, który wymyka się standardowym definicjom. Koncert z baletem „Nostalgia” dostarczył gościom doznań, w których dźwięk i ruch stopiły się w jedno, pozwalając niemal namacalnie „zobaczyć” muzykę Fryderyka Chopina.
To wyjątkowe wydarzenie kulturalne, zorganizowane przez Stowarzyszenie Hispola przy współpracy z urzędem miasta Ayuntamiento de Santa Pola, miało podwójnie podniosły, a zarazem niezwykle wzruszający charakter. Obok czystego zachwytu nad sztuką, wieczór ten stał się momentem pożegnania dwóch wyjątkowych kobiet – Pani Konsul Niny oraz Pani Konsul Ilony z Konsulatu Generalnego RP w Barcelonie. Przez lata swojej misji dyplomatycznej z ogromnym sercem i empatią działały one na rzecz tutejszej Polonii, stając się opoką dla wielu polonijnych inicjatyw.
Emocje w tańcu, czyli Chopin ożywiony
Program koncertu, zatytułowany wymownie „Emocje, które łączą / Emociones en danza”, poprowadził widzów przez cztery magnetyczne akty: Młodość, Marzenie, Polska i Rewolucja. Na scenie zapanowała absolutna synergia dwojga genialnych artystów. Za fortepianem zasiadł James Lipka – polsko-brytyjski pianista i kompozytor, którego interpretacje Nokturnów, Etiud (w tym potężnej Etiudy „Rewolucyjnej”) oraz Scherza Chopina uderzały w najczulsze struny ludzkiej wrażliwości. Jego muzyce towarzyszyła zjawiskowa Ailen Ramos – profesjonalna tancerka klasyczna, wychowanka prestiżowej Kubańskiej Szkoły Baletu, która swoim tańcem nadawała każdemu dźwiękowi fizyczną formę.
Subtelność ruchów Ailen w połączeniu z wirtuozerią Jamesa sprawiły, że klasyczne utwory – od melancholijnych walców po dumnego Poloneza „Heroicznego” – nabrały nowej, głębokiej ekspresji. Widzowie chłonęli to widowisko wszystkimi zmysłami, a w niejednym oku pojawiły się łzy wzruszenia.
Wspólna droga pełna pięknych wspomnień
Ten wieczór stał się także nostalgiczną podróżą w czasie. Obecność Pań Konsul skłoniła wszystkich do refleksji nad tym, jak niezwykłą drogę przeszła polska społeczność na Costa Blanca w latach 2023–2026. To właśnie dzięki otwartości i zaangażowaniu Pani Niny oraz Pani Ilony, a także wsparciu Konsulatu RP w Barcelonie, Stowarzyszenie Hispola mogło stworzyć tak wiele niezapomnianych wydarzeń i chwil, które na stałe zapisały się w pamięci Polonii.
W naszych wspomnieniach na zawsze pozostaną podniosłe koncerty, takie jak Chopin i Moniuszko „DUSZA” czy fortepianowo-operetkowe „IMPRESJE”, ale też momenty czystej, rodzinnej radości – wspólne Nadmorskie kolędowanie połączone z konkursem fotograficznym „Polak na Costa Blanca”, pełne energii i barw bale karnawałowe, jak „100 TWARZY FRIDY” oraz tajemniczy „WIECZÓR UKRYTYCH SPOJRZEŃ”, czy radosne imprezy integracyjne witające lato. To z ich pomocą kultywowaliśmy polskość podczas Corocznych Pikników Niepodległościowych oraz w trakcie uroczystych obchodów Święta Niepodległości w Ambasadzie RP w Madrycie. Nie sposób zapomnieć o sprawach fundamentalnych: to Panie Konsul dbały o naszą tożsamość obywatelską, wspierając organizację wyborów samorządowych oraz prezydenckich na tutejszym terenie, a regularne dyżury konsularne w Santa Pola były dowodem ich ogromnej troski o codzienne, ludzkie sprawy Polonii.
Słowa wdzięczności od Redakcji
Jako redakcja „Polska Costa”, chcemy z głębi serca podziękować Pani Konsul Nini oraz Pani Konsul Ilonie za ich nieustające, bezinteresowne wspieranie słowa pisanego i pomoc w promowaniu polskiej kultury w formie drukowanej na terenie Hiszpanii. Wasza życzliwość, otwartość na media polonijne i gotowość do pomocy w każdej sytuacji były dla nas ogromnym ułatwieniem.
Niedzielny koncert pokazał, że choć pewien piękny etap dobiega końca i będzie nam Pań ogromnie brakować, to wszystko, co udało się wspólnie stworzyć dla Polonii na Costa Blanca, pozostanie ważną częścią lokalnej społeczności jeszcze przez długie lata, a na łamach naszej gazety Wasz ślad pozostanie na zawsze.