Ogłuszający ryk 2500 traktorów na autostradach: „Nasze ubóstwo będzie waszym głodem”
Organizacje rolnicze oceniają mobilizację w regionie Murcji jako „oszałamiający sukces”. Rolnicy ostrzegają przed upadkiem sektora, który generuje ponad 22% PKB regionu.
W miniony czwartek ryk silników tysięcy ciągników wstrząsnął czterema głównymi autostradami regionu Murcji. Od godziny 9:00 rano rolnicy zjednoczyli siły, by wydać dramatyczny okrzyk o pomoc. Sektor czuje się osaczony przez liczne zagrożenia, które stawiają pod znakiem zapytania jego dalsze przetrwanie.
Głównymi celami protestu są cięcia w Wspólnej Polityce Rolnej (WPR) oraz niedawna umowa handlowa Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Jak podkreślają manifestanci, to jednak tylko wierzchołek góry lodowej problemów, z którymi borykają się na co dzień.
Paraliż dróg i gesty solidarności
Według danych organizacji COAG, Asaja i UPA, na drogi wyjechało łącznie 2500 traktorów i ciężarówek. Protesty odbyły się w kluczowych punktach, m.in. na autostradzie A-30 (odcinek Murcja-Kartagena oraz w okolicach Blanca) oraz na A-7 w La Hoya de Lorca.
Mobilizacja nie ograniczyła się jednak tylko do blokad. W samym sercu Murcji, na placu Cardenal Belluga, rolnicy zorganizowali akcję informacyjną, rozdając przechodniom świeże warzywa i owoce: selery, kalafiory, brokuły, pomarańcze i cytryny. Przed rolnikami ustawiały się długie kolejki mieszkańców, a gest ten miał uświadomić społeczeństwu, jak ważna jest lokalna produkcja. W innych miejscach, np. na węźle w Blanca, protestujący wspólnie gotowali tradycyjne migas, by podtrzymać morale uczestników.
„Nasze ubóstwo będzie waszym głodem”
Transparenty niesione przez protestujących nie pozostawiały złudzeń co do nastrojów panujących w sektorze:
- „Nie dla Mercosur”
- „Bez rolnictwa i hodowli stół jest pusty”
- „Biurokracja musi zostać uproszczona”
- „Nasze ubóstwo będzie waszym głodem”
Rolnicy mierzą się z „bezprecedensowym kryzysem”. Do listy skarg, obok polityki Brukseli, dochodzą drastycznie rosnące koszty produkcji, spadek cen produktów w skupie oraz brak zastępowalności pokoleniowej na wsi. Dodatkowo w Murcji kluczową kwestią pozostaje woda – rolnicy sprzeciwiają się ograniczeniom w przesyle wody Tajo-Segura, co dla wielu gospodarstw oznacza wyrok śmierci.
Sektor, którego nie można ignorować
Liderzy organizacji rolniczych (Marcos Alarcón z UPA, José Miguel Marín z COAG i Alfonso Gálvez z Asaja) ogłosili manifestację sukcesem. Podkreślają, że rolnictwo to nie tylko biznes, ale fundament bezpieczeństwa żywnościowego całej Hiszpanii.
„Dzisiejsza mobilizacja to pokaz siły. Jesteśmy obrońcami interesu ogólnego i bezpieczeństwa konsumentów. Unia Europejska uznała, że nasz sektor nie jest strategiczny, ale my na to nie pozwolimy” – grzmiał przedstawiciel COAG.
Rolnicy ostrzegają, że jeśli administracja nie odpowie konkretnymi rozwiązaniami na „idealną burzę”, która uderzyła w sektor rolno-spożywczy (odpowiedzialny za 22% PKB regionu), skutki odczują wszyscy obywatele przy sklepowych półkach.
Zdjęcia: Murcia Plaza