TriNaranjus – kultowa butelka
Gdyby Hiszpania miała swoje napoje symboliczne – jak Polska oranżadę w woreczku czy Polo-Cocktę – to bez wątpienia TriNaranjus znalazłby się w czołówce. Ten intensywnie pomarańczowy napój bez gazu, zamknięty w charakterystycznej butelce z trzema wypukłymi pomarańczami, towarzyszy Hiszpanom już od 90 lat.
Początki – geniusz z apteki
TriNaranjus narodził się w 1933 roku w Walencji, a jego twórcą był doktor Agustín Trigo Mezquita – farmaceuta z wizją. W czasach, gdy napoje bezalkoholowe dopiero raczkowały, stworzył on coś zupełnie nowego: orzeźwiający, cytrusowy napój bez gazu. Był to pierwszy produkt tego typu na rynku hiszpańskim.
Co ciekawe, oryginalna nazwa brzmiała „Naranjina”. Dopiero później przemianowano ją na „TriNaranjus” – od „trzech” odmian pomarańczy: Valencia, Salustiana i Cadenera, które nadawały napojowi niepowtarzalny smak.
Butelka, którą zna każdy
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów TriNaranjus była i jest do dziś... butelka. Wzór z 1934 roku, opatentowany jako „model użytkowy”, posiada charakterystyczne żłobienia i trzy pomarańcze u podstawy – subtelny, ale genialny branding. To dzięki niej napój stał się ikoną hiszpańskiej popkultury. Oryginalne butelki z tamtych lat osiągają dziś na rynku kolekcjonerskim ceny od 50 do nawet 1000 euro!
Złote lata i współczesny powrót
W latach 70., 80. i 90. TriNaranjus przeżywał swój złoty wiek. Obecny w barach, chiringuitos, szkolnych sklepikach i automatach – był napojem „od święta” i „na co dzień”. Wielu dorosłych Hiszpanów do dziś wspomina smak TriNaranjus jako smak dzieciństwa.
Dziś napój nie jest już tak wszechobecny, ale nie zniknął. Przeszedł lifting – pojawiły się nowoczesne wersje etykiet, nowe smaki i nawet warianty „zero”. Marka z dumą przypomina o swojej dziewięćdziesięcioletniej historii i zaprasza kolejne pokolenia do jej odkrycia.
TriNaranjus – więcej niż napój
Dla Polaków mieszkających w Hiszpanii TriNaranjus może być nie tylko kulinarną ciekawostką, ale i ciekawym pretekstem do rozmowy z Hiszpanami o ich wspomnieniach, kulturze i dzieciństwie. To napój, który łączy pokolenia – i smakuje tak samo dobrze dziś, jak 90 lat temu.
