Złote Pióra z Hiszpanii: Literaccy Nobliści z Kraju Cervantesa
Hiszpańska literatura, choć przez wieki była jednym z filarów kultury europejskiej, doczekała się zaledwie pięciu laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Co ciekawe to liczba identyczna jak w przypadku Polski, co samo w sobie jest idealnym punktem wyjścia do refleksji nad podobieństwami i różnicami między tymi dwoma literackimi światami.
Pierwszy hiszpański Nobel literacki przypadł dla José Echegaray w 1904 roku. Matematyk, inżynier i dramaturg, otrzymał nagrodę za odnowienie hiszpańskiego dramatu i kontynuację tradycji sięgającej złotego wieku literatury hiszpańskiej. Niespełna 20 lat później, w 1922 roku, Jacinto Benavente, otrzymał nagrodę za twórczość dramaturgiczną, która łączyła tradycję z nowoczesnością. Jego sztuki cieszyły się popularnością nie tylko w Hiszpanii, ale i w całej Europie. W okresie powojennym, w 1956 roku nagrodę Nobla w dziedzinie literatury otrzymał hiszpański poeta Juan Ramón Jiménez, mistrz liryki i autor słynnego „Platero i ja” – poetyckiej opowieści o osiołku, która stała się lekturą pokoleń Hiszpanów a w 1977 roku doceniono kolejnego poetę Vicente Aleixandre’a, którego twórczość łączyła surrealizm z refleksją nad kondycją człowieka. Ostatni jak dotąd hiszpański Nobel literacki przypadł Camilo José Celi w 1989 roku – prozaikowi, który w swoich powieściach ukazywał powojenną Hiszpanię z brutalną szczerością i czarnym humorem. Od tego czasu żaden Hiszpan nie został uhonorowany tą nagrodą, choć literatura hiszpańskojęzyczna – zwłaszcza latynoamerykańska – regularnie pojawia się wśród faworytów.
A jak na tym tle wypada Polska literatura? Podobnie jak Hiszpania, możemy pochwalić się pięcioma literackimi noblistami: Henryk Sienkiewicz (1905), Władysław Reymont (1924), Czesław Miłosz (1980), Wisława Szymborska (1996) i Olga Tokarczuk (2018, nagroda przyznana w 2019). Co ciekawe, zarówno polscy, jak i hiszpańscy laureaci często sięgali po tematykę narodową, a ich dzieła zyskiwały uniwersalny wymiar dzięki głębokiej analizie ludzkiej natury. Podobieństw jest jednak zdecydowanie więcej.
Sienkiewicz, niemal jak Echegaray, był twórcą, który budował mosty między tradycją a nowoczesnością. Jego „Quo vadis” przyniosło mu międzynarodową sławę, a sam autor podkreślał, że nagroda jest wyróżnieniem nie tylko dla niego, ale i dla całego narodu polskiego. Benavente i Reymont to z kolei pisarze, których twórczość była głęboko zakorzeniona w realiach społecznych i obyczajowych swoich krajów – „Chłopi” Reymonta i dramaty Benavente’a to opowieści o zwykłych ludziach, ich codzienności i marzeniach.
Warto też zauważyć, że zarówno Miłosz, jak i Aleixandre byli poetami, którzy w swoich utworach szukali odpowiedzi na pytania o sens istnienia i miejsce człowieka w świecie pełnym konfliktów.
Wisława Szymborska i Camilo José Cela to z kolei twórcy, którzy z ironią i dystansem opisywali rzeczywistość, nie bojąc się trudnych tematów i nieoczywistych pytań. Olga Tokarczuk, najnowsza polska noblistka, podobnie jak Cela, eksperymentuje z formą i narracją, tworząc literaturę otwartą na świat i dialog z innymi kulturami.
Nagroda Nobla, choć przyznawana jednostkom, jest zawsze świętem całej literatury narodowej. Zarówno Hiszpania, jak i Polska mogą być dumne ze swoich laureatów, którzy udowadniają, że słowo pisane ma moc przekraczania wszelkich granic – geograficznych, językowych i kulturowych. Hiszpanie czekają na kolejną nagrodę już 36 lat… czy ten rok będzie dla literatury kraju Cervantesa przełomowy?